Wyzwanie Czytelnicze 3660 stron (2020)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pejzaże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pejzaże. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 listopada 2016

38. "Jesienny pejzaż" - oprawa.

Moja duma -"Jesienny pejzaż" w końcu doczekał się oprawy :D

Za wiele nie będę pisać, bo od kilku godzin jestem w ciągłym szoku (pozytywnym oczywiście).
Wykonanie ramy zleciłam  Agnieszce M., która  pracuje w firmie Fotkom w Warszawie. 
Jestem mega zadowolona z pracy, którą wykonała Agnieszka.
Dzięki jej trudowi, jaki włożyła w tak piękną i dopracowaną w każdym szczególe oprawę, efekt końcowy całości powalił mnie na kolana.
Ciągle siedzę i wlepiam moje 👀 w obraz i końca zachwytów nie widać :)

Dla tych, którzy nie widzieli etapów pracy nad "Jesiennym pejzażem" podrzucam linki do postów ;)
Można je znaleźć tutaj:
i tutaj:

A tak oto prezentuje się moja duma w oprawie: 






Dziękuję za  odwiedziny i pozostawione komentarze :)

sobota, 23 kwietnia 2016

17. "Jesienny pejzaż" - finał :)


Po roku od rozpoczęcia pracy nad haftem w końcu mogę odetchnąć z ulgą...uffff...yes, yes, yes ! Skończyłam !!! :D 

Wyprałam i ....popadłam w samozachwyt (ach, ta moja skromność :P ). 
Kolory, które wyłoniły się spod warstwy brudu zaparły mi  dech w piersi.
 Zdjęcie niestety nie oddaje intensywności kolorów, musicie mi uwierzyć na słowo ;)

A tak się prezentuje bezpośrednio po wyjęciu z wody :)


Dane: 

wzór: "Jesienny pejzaż" GOBLEN Dunyam 
( w/g obrazu Tomasa Kinkade)
wymiary haftu: 518/240 xxx (94x44cm)
materiał: aida Zweigart 14ct biała
mulina: zamiennik DMC, 112 kolorów


Zdjęcia z kolejnych etapów haftu można obejrzeć tutaj :)


Teraz trzeba naciągnąć pana męża na ramkę. 
A co !  Ja swój wkład wniosłam, to i on niech się dołoży do wystroju wnętrza domu :D 
Tym razem nie oprawię sama, haft oddam w ręce fachowców z http://www.fotkom.com.pl/ ;)



Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze :)

czwartek, 3 marca 2016

7. Walka z UFOkiem "Jesienny pejzaż"



 "Jesienny pejzaż" - wzór zdobyłam w marcu zeszłego roku. Od razu wydrukowałam, zakupiłam kanwę oraz wszystkie potrzebne muliny i tak sobie leżał aż do końca kwietnia. Powód - musiałam dokończyć bieżące hafty i wykonać napływające zamówienia na metryczki i pamiątki ślubne. 




25 kwietnia 2015r. - dzień, w którym w końcu zabrałam się do pracy nad pejzażem gigantem (518/240 xxx).  Przygotowałam kanwę pod pierwsze xxx "kratkując" ją żyłką wędkarską. Dlaczego akurat żyłką ? A no dlatego, że nie chciało mi się rysować tylu kresek cienkopisem :P Poza tym żyłkę bardzo łatwo usunąć po wyhaftowaniu, nie pozostawia śladów, nie wytrze się podczas pracy, nie wyblaknie (jak to czasami bywa z ołówkiem czy cienkopisem), ale do rzeczy...

Z pełnym zaangażowaniem przystąpiłam do postawienia pierwszych xxx i stan na 08.05.2015 wyglądał tak :


Niestety, w tym dniu wpłynęły kolejne pilne zamówienia i z niechęcią musiałam odłożyć pejzaż na bok. Powróciłam do niego dopiero miesiąc później. Przez kolejne dwa miesiące spokojnie mogłam poświęcić swój czas na dalsze poczynania przy pejzażu. Oto postępy:   

09.06.2015r.


13.06.2015r.



16.06.2015r.


24.06.2015r.

 

01.07.2015r.


07.07.2015r.


11.07.2015r.


28.07.2015r.



I w tym momencie nastąpiła kolejna przerwa, tym razem aż 3-miesięczna.....a tak dobrze mi szło ;) 
Nadeszła jesień, a wraz z nią powróciłam do haftu :)

31.10.2015r.


04.11.2015r.


08.11.2015r.


Długo nie cieszyłam się tym hafcikiem, no ale siła wyższa zadziałała (kolejne zlecenia) i moja jesień wylądowała w szufladzie na kolejne dwa miesiące :/ 
Po okresie świątecznym nastał spokój. Zlecenia były zrealizowane na czas, więc z ogromną przyjemnością zaczęłam stawiać kolejne xxx :) Stary rok pożegnałam, jednocześnie witając pierwszy dzień roku 2016 z haftem w dłoni :D

31.12.2015r. / 01.01.2016r.


W styczniu zaczęłam haftować więcej małych projektów, stąd nieco większe przerwy w pracy nad pejzażem (nie zawsze sfotografowane). Jednak podjęłam decyzję, że już do szuflady odkładać go nie będę i uparcie stawiałam kolejne xxx....choć kilka dziennie, oby do przodu ;) 

09.01.2016r.


16.01.2016r.


Plany planami, a życie życiem, które zweryfikowało wszystko :P

W tym okresie popełniłam malutki hafcik na okładkę do hafciarskiego terminarza i dwie  laleczki MD, które można obejrzeć zaglądając na moją stronę FB  https://www.facebook.com/RekodzieloAgneshaftkrzyzykowy/  oraz inne prace (patrz: archiwum bloga).

Stan na dzień dzisiejszy tj. 03.03.2016r. przedstawia się tak ....



...i działam dalej, chociaż mam wielkie parcie, by po raz kolejny go odłożyć i wyhaftować coś do pary dla blackworkowej parasolki (wzorek już mam upatrzony :D )

07.03.2016r.




Po tygodniu przerwy...

14.03.2016r.


Kolejna przerwa, tym razem aż 1 miesiąc (oczywiście na inne hafty ;) )

19.04.2016r.


20.04.2016r.


23.04.2016r. -finał :)








Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)